Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaury. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Obamadon gracilis

Jak już może Państwo wiedzą, pewien wymarły jaszczur z czasów dinozaurów (no, jaszczurka), otrzymał właśnie imię na cześć prezydenta, a konkretniej jego estetycznego uzębienia - Obamadon gracilis, czyli "smukłe zęby Obamy". Nie jest to jednak pierwsze stworzenie nazwane na cześć urzędującego prezydenta. 

Obamadon w lewym dolnym rogu, pod drzewkiem

W 2009 roku imieniem Obamy nazwano pewien rodzaj porostu, pomarańczowy Caloplaca obamaewystępujący jedynie w Kalifornii - w nagrodę za wsaprcie dla nauki.

Caloplaca obamae

Z kolei miesiąc temu, pewien gatunek małej, kolorowej, słodkowodnej rybki otrzymał imię Etheostoma obama, z powodu działań prezydenta w kwestii ochrony środowiska. Równocześnie, na cześć zasłużonych w tej dziedzinie amerykańskich prezydentów i wiceprezydentów nazwane zostały cztery inne gatunki. Z niewiadomych przyczyn postanowiono jednak zrezygnować z poprawności językowej w łacinie i nadano im imiona: Etheostoma gore, Etheostoma jimmycarter, Etheostoma teddyroosevelt i Etheostoma clinton.  

Wymarły gad to nie byle co, ale wszyscy się chyba zgodzą, że rybka ładniejsza.


Etheostoma obama

niedziela, 15 kwietnia 2012

PS: Jurassic Obama


PS: A jednak, znalazłem wcześniejszy przykład zestawienia prezydenta z dinozaurem. Przyjemny blog Doodle of Boredom zauważył, że podpis Obamy wygląda zupełnie jak mały Tyranozaur. 

sobota, 14 kwietnia 2012

Jurassic Presidents

Nie wiem czy ktoś zauważył, ale na ostatniej płycie Madonna śpiewa "You're Abe Lincoln cuz you fight for what's right", co jest - umówmy się - jednak dość specyficznym wyznaniem miłości. Piosenka nosi jednak tytył "Superstar", więc skojarzenie Madonny, wymieniającej go obok Mike'a Jordana, Marlona Brando etc. jest najzupełniej słuszne. Lincoln już dawno przestał być tylko "najwybitniejszym prezydentem w historii", ale ewoluował i stał się samodzielną postacią popkultury, jak żaden inny prezydent - może z wyjątkiem Nixona, ale ten zagospodarował jednak miejsce zgoła odwrotne, jako supervillain.

Temat roli Lincolna w kulturze popularnej zasługuje na długie i rzetelne opracowanie - teraz,  w oczekiwaniu na premierę (22 czerwca) Abrahama Lincolna: Pogromcy Wampirów, chciałem tylko pokazać jeden, maleńki element składowy tego zjawiska.

Oto galeria iam8bit z Los Angeles otwiera wystawę "So You Created a Wormhole", poświęconą motywowi podróży w czasie. Na plakacie Marty McFly (a przynajmniej ktoś jeżdzący jego DeLoreanem) rozjeżdza Lincolna, a wśród zaprezentowanych dzieł mamy serię screenów z gry na automaty "Jurassic Presidents", w której:
"najwybitniejsi ludzie, jacy kiedykolwiek żyli, byli prezydenci (...) walczą z najnikczemniejszymi przywódcami historii, używając najniebezpieczniejszej broni znanej ludzkości... DINOZAURÓW!!!"


  

Zaskakuje nie to, że zestawiano prezydentów z dinozaurami, ale że zrobiono to tak późno! Gra póki co pozostaje na razie tylko projektem artystycznym, ale mam nadzieję, że niebawem ktoś stworzy we flashu naprawdę. Będę czekał.